Wakacje nadal trwają, a więc harcerki nieustannie podróżują po naszej pięknej Ojczyźnie… Miałyśmy okazję wyruszyć po raz kolejny do Warszawy. A jaka to okazja? 15 sierpnia, czyli Święto Wojska Polskiego, Wniebowstąpienie Najświętszej Marii Panny, a także wypadająca w ten dzień 95. rocznica Bitwy Warszawskiej. XV Beskidzka Drużyna Harcerek „Przełęcz” im. Zofii Radwańskiej-Paryskiej reprezentowała na centralnych obchodach Organizację Harcerek. Liczebnie zasiliły nasze szeregi też druhny z IX BDH-ek im Szarych Szeregów.

Nasza podróż zaczęła się w piątek wczesnym ranem na dworcu PKP, gdzie podekscytowane z wielkimi uśmiechami wsiadłyśmy do pociągu. Podróż trwała dość długo, ale gdy ujrzałyśmy ogromne drapacze chmur było jasne, że zbliżamy się do naszej stolicy. Miejscem naszego noclegu była Główna Kwatera Harcerek ZHR, skąd wyruszyłyśmy na zawiedzenie miasta. Pierwszym miejscem był Pałac Wileński. Jednak na tym nasz dzień się nie skończył. W mundurach udałyśmy się na przejażdżkę metrem w stronę Cmentarza Wojskowego na Powązkach. Odwiedziłyśmy mogiły – Rudego i Alka, Zośki oraz grób Aleksandra Kamińskiego. Następnie przed pomnikiem Poległych w 1920 odbył się Apel Poległych. Wraz z żołnierzami i harcerzami ze Związku Harcerstwa Polskiego nasza drużyna miała służbę przy grobach – zapalałyśmy znicze. Dwie harcerki z naszej drużyny (trop. Joanna Mola i trop. Hanna Tupiec) miały ogromny zaszczyt reprezentowania całego Związku Harcerstwa Rzeczpospolitej w poczcie sztandarowym. Druhny z wielką dumą pełniły tę służbę także w sobotę na mszy. Po obchodach Sekretarz generalny ZHR hm. Wiesław Turzański oprowadzał nas po cmentarzu. Następnie część harcerek musiała wrócić do kwatery, ale reszta zwiedzała piękną Warszawę nocą. Odwiedziłyśmy miejsca takie jak: Barbakan, Stare Miasto, Pałac Prezydencki i oczywiście Pomnik Małego Powstańca.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Następnego dnia uczestniczyłyśmy we Mszy świętej w Katedrze Polowej Wojska Polskiego. Po drodze mijałyśmy miejsce, w którym 26 marca 1943 odbyła się Akcja Pod Arsenałem. Po Mszy spotkałyśmy Przewodniczącą ZHR hm. Ewę Borkowską-Pastwę. Kolejny punkt programu to defilada… To było przeżycie! Wielkie maszyny i wielki huk od czołgów i samolotów, ogrom ludzi i dziennikarzy. Byłyśmy szczęśliwe, że zobaczyłyśmy to na żywo, a nie w telewizji. Po defiladzie poszłyśmy po nasze rzeczy i myślałyśmy, że to koniec naszej przygody w Warszawie, jednak Drużynowa zabrała nas na Błonia Stadionu Narodowego, gdzie były wystawione wszystkie maszyny wojska. Podzieliliśmy się na grupy, by jak najwięcej zobaczyć i się dowiedzieć. Przecież jeśli jest okazja na zdjęcie z czołgiem, to trzeba z niej skorzystać!

Pobyt w Warszawie był dla nas prawdziwą lekcją historii. Nasza przygoda skończyła się powrotem do Bielska, gdzie podczas przesiadki w Katowicach odbył się apel, na którym drużyna zyskała dwie nowe tropicielki (trop. Agnieszka Gnat i trop. Hanna Tupiec ) i ochotniczkę Maję Grochalską. Wspominając udaną podróż, wróciłyśmy do Bielska późnym wieczorem.

trop. Joanna Mola