Czerwiec. Drużynowa 7 Gorzowskiej Drużyny Harcerek „Rosarium” im gen. Elżbiety Zawackiej „Zo” odbiera telefon od wicekomendantki chorągwi. Padają słowa: „Czy będziecie drużyną sztandarową Związku na uroczystościach ogólnopolskich w Warszawie? Potrzebuję odpowiedzi już, teraz”. W pierwszej chwili niedowierzanie i przerażenie, w drugiej niepewność, w trzeciej decyzja: no dobrze damy radę, przecież taka okazja zdarza się raz w życiu – podejmujemy wyzwanie! Jako że do listopada jeszcze dużo czasu zdążymy się podszkolić. Ale czas wakacyjny, jak wszyscy wiemy, mija zdecydowanie za szybko, początek roku harcerskiego też bywa napięty i ani się nie obejrzałyśmy przyszedł październik, a przerażenie wzmogło się jeszcze bardziej. Czy damy radę? Czy zbierze się odpowiednia liczba harcerek? Czy się zmobilizujemy? Czy nie pokona nas nowy regulamin musztry? Zupełnie nie wiedziałyśmy, jak to wszystko będzie wyglądało, co właściwie będziemy miały robić. Defilada – krok defiladowy… A jak nie pójdziemy równo? Ale obok obaw było też poczucie ogromnego wyróżnienia i zaszczytu, które na szczęście pokonało obawy i zadziałało pełną mobilizacją. Harcerki kompletowały umundurowanie, okrycia wierzchnie, dzielnie ćwiczyły musztrę pod okiem przybocznej, aby już 9 listopada pokonać ponad 6 godzinną trasę i znaleźć się w Warszawie. Bo przecież nie sposób pojechać taki kawał drogi i nie zwiedzić najpiękniejszych i najważniejszych miejsc naszej stolicy.

10814153_790251024371089_815299891ad_n

Dzięki pomocy i wsparciu druhen z Głównej Kwatery Harcerek mogłyśmy nocować w jednej z warszawskich szkół i zrealizować biwak pod hasłem: „Kotwica Bohaterów”. Udało nam się odwiedzić Muzeum Powstania Warszawskiego, które zrobiło na nas ogromne wrażenie. W pamięci harcerek najmocniej utkwiły:

  • ściana z wyrytymi nazwami miejsc tj. Katyń, Majdanek, Warszawa, która była sercem Muzeum – słyszało się bicie serca i czuło się jak ono bije,
  • telefon, przez który można było przeprowadzić wywiad z naszą patronką,
  • miejsce, w którym w podłodze były gruzy i napis „Zasypani” z krzyżykiem i kwiatami
  • wstrząsający film przedstawiający historię getta.

 

10807932_790250611037797_738761297_n111

Oprócz wizyty w Muzeum starsze harcerki miały także okazję zadać sobie pytanie: „Gdzie jesteście Rudy, Alku, Zośko…?” i wyruszyć w grę terenową śladami bohaterów „Kamieni na szaniec”. Z relacji druhen wynikało, że bardzo mocno przeżyły tę podróż, ponieważ mogły dosłownie dotknąć miejsc, o których wcześniej tylko czytały i słyszały. W tym samym czasie młodsze harcerki poznawały najważniejsze symbole Warszawy – Plac Krasińskich, Muzeum Marii Skłodowskiej Curie, Pomnik Małego Powstańca, Zamek Królewski, Kolumnę Zygmunta, szukały tez piękna dawnej Warszawy pośród jej uliczek oraz podziwiały Krakowskie Przedmieście. Całą drużyną odwiedziłyśmy również Łazienki Królewskie i Ogród Saski. Na biwaku nie zabrakło także miejsca na zastanowienie się nad naszą współczesną postawą patriotyzmu.

 10808081_790251491037709_870748118_n11

11 listopada z samego rana w pełni gotowe stawiłyśmy się przed warszawską archikatedrą św. Jana, gdzie odbyła się uroczysta Msza święta pod przewodnictwem biskupa polowego Józefa Guzdka. Następnie, wspólnie z drużyną męską z Ostrzeszowa, która reprezentowała Organizację Harcerzy, przemaszerowaliśmy na Plac Nieznanego Żołnierza, gdzie odbyła się uroczysta odprawa wart, przemówienie, apel poległych, składanie kwiatów. Później przyszła kolej na udział w prezydenckim marszu „Razem dla Niepodległej”, którego trasa wiodła ul. Królewską, Krakowskim Przedmieściem, Nowym Światem i Al. Ujazdowskimi do Belwederu. Jeszcze tego samego dnia bardzo zmęczone, ale szczęśliwe wracałyśmy pociągiem do Gorzowa.

10805519_790251057704419_1789922538_na

Udział w centralnych uroczystościach był dla nas ogromnym przeżyciem. Możliwość reprezentowania Organizacji Harcerek, stania przy Sztandarze Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej, zobaczenia ludzi, którzy stanowią władze naszego kraju, ogrom tego wszystkiego, co się działo, to są rzeczy które mocno wbijają się w pamięć i o których się nie zapomina. Było to dla nas niezwykłe doświadczenie, które jest trudno opisać jakimikolwiek słowami. Zachęcamy więc wszystkie drużyny, które będą miały taką okazję do podjęcia wyzwania. Uwierzcie w siebie, nie bójcie się i do dzieła! Na pewno nie będziecie żałować. My ze swojej strony serdecznie dziękujemy Władzom Związku za taką niezwykłą możliwość.

Z harcerskim pozdrowieniem

CZUWAJ!

Harcerki z 7 Gorzowskiej Drużyny Harcerek „Rosarium” im. gen. Elżbiety Zawackiej „Zo”

Zachodniopomorska Chorągiew Harcerek