Kurs Harcmistrzyń „Trop”- pierwsza zbiórka za nami

Jak tropić to tylko w lesie! Wśród drzew ozłoconych zimowymi promieniami słońca,
przy dźwiękach rzeki płynącej tuż obok. Tak właśnie czas spędzały podharcmistrzynie, które
z różnych stron Polski przybyły do Spały na kurs harcmistrzyń „Trop”.

Tropiły nie tylko w terenie, ale również w historii harcerstwa, historii Polski oraz w głębi siebie.

Kursantki rozpoczęły swoją pierwszą zbiórkę kursową dość nietypowo.
Podjęły współpracę przy przygotowywaniu pierogów na wspólny posiłek.
Kolejnym elementem pozwalającym na lepsze poznanie oraz współdziałanie był bieg na orientację, który obudził
drzemiącego w kursantkach ducha rywalizacji. Zwieńczeniem terenowej przygody był obiad
przyrządzony w kociołku nad ogniskiem.

 

Akcentem, dzięki któremu udało się poznać fragment historii związanej ze Spałą była wizyta w Domu Pamięci Walki i Męczeństwa Leśników i Drzewiarzy Polskich im. Adama Loreta.

Harcerka Rzczypospolitej – Kim jest? Jaka powinna być jej postawa? Takie i wiele innych pytań zadawały sobie kursantki szukając kolejnego tropu podczas zajęć z hm. Anną Sampolską-Wiśnioch.

Zwieńczeniem dnia był kominek, w czasie, którego kadra kursu podzieliła się z kursantkami świadectwem swoich ścieżek harcerskich. Dzień pierwszy minął w mgnieniu oka, ale zdążył pobudzić do myślenia, zasiał nutkę niepewności a na pewno zainspirował, gdyż przerywnikiem zajęć były „Inspiracje” – przygotowane przez kursantki. Jak się inspirowany przyszłe harcmistrzynie? Wszelako! Rozpiętość tematów była spora, a ich przydatność ogromna.

Komendantka chorągwi, komisja instruktorska, szkoła instruktorek – ich zadania, współpraca
pomiędzy nimi, trudności – te tematy zgłębione zostały dzięki hm. Małgorzacie Wilkowskiej
i hm. Agnieszce Gabriel w drugim dniu kursu.

Kursantki nie mogły narzekać na brak ruchu, ponieważ w przerwie między burzliwymi
dyskusjami a także kolejnymi inspiracjami była możliwość spaceru po okolicy oraz
zwiedzeniu miejscowych obiektów zabytkowych.
Przewietrzenie umysłów oraz rozprostowanie kości pozwoliło na kontynuowanie zajęć i
rozmowy pozwalające wyjaśnić wątpliwości, czy też różnice, jakie pojawiają się zależnie od środowiska.
Wymiana tego typu doświadczeń to jedna z cenniejszych form działań
kursowych. Z racji Święta Objawienia Pańskiego, jakie przypadało na ten dzień nie zabrakło modlitwy na
mszy świętej, a także wspólnego kolędowania.
Wieczorne spotkanie przy ogniu w towarzystwie obecnej naczelniczki hm. Dominiki
Romanowicz oraz jej poprzedniczek – hm. Bogusławy Pasieki-Butkiewicz i hm. Ewy Borkowskiej-Pastwy pozwoliło kursantkom odpowiedzieć na pytanie „Po co nam żeńska organizacja?”. Był czas na umiejscowienie siebie w organizacji, dostrzeżenie tego, na co być
może do tej pory nie zwracano uwagi.
W niedzielę z samego rana kursantki zajęły się problemem kształcenia. A któż może lepiej omówić kwestię kształcenia w chorągwi, jak nie szefowa Szkoły Instruktorek? Te zajęcia poprowadziły hm. Anna Stasik i hm. Magdalena Królikowska. Różnorodność grup, w których kursantki pracowały podczas tych zajęć była niezliczona, a rozmaitość tematów do dyskusji powinna zadowolić nawet najbardziej wymagających.
Oczywiście tematy poruszane podczas trwania pierwszej zbiórki kursowej nie zostały wyczerpane. Zasiały jedynie ziarenko wśród kursantek i z pewnością będą rozwijane podczas kolejnych spotkań.
Zajęcia to coś dla ducha i umysłu. Na szlaku podczas tropienia nie brakowało jednak czegoś dla ciała. Kursantki, które z ogromnym zamiłowaniem podjęły się przygotowywania posiłków
zadbały o podniebienia wszystkich smakoszy.

Po aktywnym weekendzie w Spale, kursantki rozjechały się na wszystkie strony Polski, by już za miesiąc spotkać się ponownie. Tym razem gościć będą w województwie wielkopolskim.

Author: GKHek

Share This Post On
Share This