Wspomnienia z tegorocznego kursu przewodniczek Górnośląskiej Chorągwi Harcerek

Tegoroczny kurs przewodniczek „Sentiero – wejdź na szlak” podzielony był na dwie części.

Pierwsza – wędrowna, rozpoczęła się 26 sierpnia 2015 r. w Żywcu. Przez dwa dni miałyśmy głównie zajęcia. Dnia trzeciego wyruszyłyśmy z Węgierskiej Górki na szlak, który poprzez Milówkę zaprowadził nas aż do Rajczy. „W górach jest wszystko co kocham…” – te słowa chyba każdej z nas brzmiały w uszach, bo oczywiście prócz bardzo interesujących spotkań z doświadczonymi harcerkami i harcerzami oraz zdobytej przez nas wiedzy, miałyśmy okazję podziwiać piękno przyrody: wschody i zachody słońca, Jezioro Żywieckie i wiele, wiele innych. Zdążyłyśmy również poznać się bliżej, zaprzyjaźnić i nim się obejrzałyśmy nadszedł dzień wyjazdu. Tak więc 30 sierpnia rozstałyśmy się pełne cudownych wspomnień, z głowami pełnymi pomysłów.

kursantki6

 

 

Część druga odbyła się w Smolnicy (koło Gliwic), gdzie gościłyśmy u bardzo miłego Pana leśniczego. I choć był to jedynie weekend 18-20 września, wrażeń było co niemiara. Mimo trudności z dojazdem i szukaniem żerdek do tipi, które koniec końców nie stanęło, już pierwszy dzień był wspaniały. Wieczorem czekała nas naleśnikowa i sałatkowa uczta, a w nocy miałyśmy okazję sprawdzić powiedzenie – „najlepsze spanie, to na sianie”… I faktycznie, spało się wspaniale. W sobotę przed obiadem uczyłyśmy się obchodzić z końmi i jeździć na nich. Dla większości kursantek było to zupełnie coś nowego. Po posiłku czekały nas kolejne zajęcia. Kurs zakończył się w niedzielę po południu w salce Franciszkanów, u których gościłyśmy na Mszy św. w Gliwicach.

kursantki5

 

 

Żadne słowa nie odzwierciedlą przyjacielskiej atmosfery i cudownych wspomnień, których doświadczyłyśmy. Serdecznie dziękujemy wszystkim prowadzącym zajęcia, kochanej kadrze, która towarzyszyła nam podczas początków naszej instruktorskiej wędrówki, Panu leśniczemu za poświęcony nam czas i wszystkim innym za ciepłe słowa, wsparcie, wskazówki, pokazaną nam drogę, przykład własny i każdy napotkany uśmiech.

 A wszystkim zainteresowanym polecamy obejrzeć zdjęcia z pierwszej części oraz z części drugiej.

sam. Paulina Maślak
1 Zawadczańska Drużyna Harcerek „Polana”

Author: GKHek

Share This Post On
Share This