6 Lubelska Drużyna Harcerek „ŹRÓDŁO” im. hm. Zofii Magierskiej najlepszą drużyną Zlotu Drużyn Złotej Koniczynki

W dniach 12-14 października 2012 odbył się Zlot Drużyn Złotej Koniczynki w Lublinie. Harcerki z 20 Zastępów Zastępowych najlepszych drużyn w Polsce miały swój czas – „Czas na (W)ZLOT”. Wiele z nich odwiedziło Lublin po raz pierwszy, a o to, by poznać miasto z jak najlepszej strony, zatroszczyli się  lubelskie harcerki i lubelscy harcerze podczas piątkowej gry miejskiej „Legendarny Lublin”. Mamy nadzieję, że został w Waszej pamięci klimat lubelskich legend, które nadają temu miejscu niepowtarzalny charakter.

Gdy po grze miejskiej zastępowe i przyboczne wróciły do szkoły, w której mieściła się siedziba zlotu, drużynowe wraz z komendantką i vicekomendantką zlotu, druhną Naczelniczką oraz Kierowniczką Wydziału Harcerek udały się do muffiniarni, gdzie na każdą z nich czekała indywidualnie dopasowana, przepyszna muf finka, której zdobycie nie było takie proste.

Ostatnią atrakcją piątkowego wieczoru był krótki seans w kinie (w)zlotowym, w którym prezentowane były filmiki: przedzlotowy oraz wprowadzający w tematykę (w)zlotu, po którym nadszedł czas na spanie.

 

W chłodny sobotni poranek druhny udały się do, tym razem, „puszczańskiej” części Lublina – nad Zalew Zemborzycki. Musiały sprostać wyzwaniom i wielu trudom podczas gry przygodowej. Park linowy, pojedynek sumo, czy przeprawa kajakiem to tylko niektóre z zapowiadanych przygód. A wszystko po to, by zdobyć jak największą liczbę harcerek oraz linę, która pozwoli tym harcerkom dostać się do balonu i wzlecieć wysoko, wysoko… Na razie jednak tylko w wyobraźni.  

Po południu drużynowe, przyboczne i zastępowe uczestniczyły w zajęciach oddzielnie. Druhny z brązowym sznurem miały okazję poćwiczyć swój umysł, zdolności współpracy jak również doświadczyć niecodziennych sytuacji, druhny ze sznurem zielonym wzięły udział w ćwiczeniach ASG, a druhny o granatowym kolorze sznura udały się w podróż do pobliskiego Nałęczowa, gdzie dosłownie doświadczyły „wzlotu” – lecąc balonem.

Ale dzień jeszcze się nie kończył. Gdy zapadł zmrok, w skansenie odbyło się ognisko z druhną Naczelniczką. I choć dawał o sobie znać chłód nocy, ogrzewał nas żar ogniska.

Przedostatnim punktem sobotniego programu było znów kino (w)zlotowe. Tym razem zaczęło się filmikiem zawierającym dotychczasowe przeżycia harcerek – od piątkowej legendarnej gry miejskiej, do momentu ogniska. Po tej krótkiej projekcji, dla chętnych został wyświetlony film z zeszłorocznego Zlotu 100lecia harcerstwa.

Pozostał ostatni wieczór, ostatnia noc (w)zlotu. Druhny wykorzystały ją na śpiewanki, planszówki, herbatę i rozmowy.

 

W niedzielę rano, każdy czuł już atmosferę powrotu. Pakowanie się, sprzątanie… niektóre ZZty wyjechały jeszcze przed Mszą św. u ojców Dominikanów. Oprawę Mszy Św. przygotował lubelski zespół muzyczny „KOGO?”. Po Mszy ruszyłyśmy na Zamek Lubelski. Tam wykonałyśmy wspólne zdjęcia i krzyknęłyśmy okrzyk (W)ZLOTU. A echo nam odpowiadało „…na WZLOT!” 🙂

Przyszedł czas na apel, pełen radości, zaskoczenia i wzruszeń. Najlepszą drużyną Złotej Koniczynki okazała się 6 Lubelska Drużyna Harcerek im. hm. Danuty Zofii Magierskiej.

Pozostało jedynie zawiązać krąg, pożegnać Lublin i ruszyć w drogę…

 

 

pwd. Maja Kuczyńska wędr. 

Share This Post On
Share This